Estoński kringel staje się coraz bardziej popularny na kulinarnych blodżkach.
Nie dziwię się, bo jest bardzo dekoracyjnym ciastem, a do tego smacznym, więc nie
trza będzie później świecić blogowymi oczami, że proponuje się niesmaczne gluty.
Kringel w moim wykonaniu zakończył się spektakularną wizualną
porażką, ponieważ rozlał się na blaszce i przestał przypominać wieniec.
Nie pamiętam już jakie błędy wtedy popełniłam, zapewne przygotowałam zbyt płynne nadzienie z innego przepisu.
Nie mogłam dać zakalcom za wygraną!
Musiałam zmierzyć się z kringlem jeszcze raz!
Nadszedł czas na rundę drugą!
Do tego miałam wyrzuty sumienia bo w poprzedniej notce zamieściłam instrukcję splatania kringla żywcem inspirowaną zdjęciami z bloga
Just Love Cookin' (nie dziwota, bo zdjęcia na tym blogu są przepiękne*_*). Wprawdzie nie wkleiłam cudzych fotek, ale przerysowałam je do Paint'a i uznałam, że skoro tak bardzo się namęczyłam kreśląc myszką koślawe linie, to nie można tego uznać za plagiat...
... na szczęście zmądrzałam, usunęłam ten obrazek i postanowiłam sama udokumentować proces tworzenia kringla. Ach, wtedy naprawdę nabrałam szacunku do pracy jaką wkłada Ana Maria Ciolacu w prowadzenie swojego bloga i przygotowywanie tych pięknych zdjęć. Wprawdzie ona ma lepszy aparat ode mnie, ale nawet to nie usprawiedliwia tego czegoś, co za chwilę pojawi się w tym miejscu...
Estoński kringel
przepis z
Just Love Cookin'
Ciasto:
- 300g mąki
- 1/2 łyżeczka soli
- 120ml letniego mleka
- 15g świeżych drożdży
- 30g roztopionego masła
- 1 żółtko
- 1 łyżka cukru
Nadzienie:
- 50g miękkiego masła
- 4-5 łyżki cukru
- 3 łyżeczki cynamonu
Przygotuj zaczyn z drożdży - 15g świeżych drożdży rozpuść z łyżeczką cukru w małej miseczce, dodaj do tego 60ml mleka. Miseczkę postaw nad kubkiem z gorącą wodą i poczekaj kilka minut, aż na powierzchni zaczną pojawiać się bąbelki.
Do dużej miski dodaj zaczyn z drożdży, żółtko, stopione, ostudzone masło, mąkę i sól, wyrób gładkie ciasto i uformuj w kulę.
Ciasto ma teraz podwoić swoją objętość, niech więc leży sobie w misce pod przykryciem, w ciepłym miejscu (przez ok. 1h).
Po tym czasie rozgrzej piekarnik do 200°C.
Oprósz stolnicę mąkę i rozwałkuj ciasto na grubość ok. 1 cm.
Rozsmaruj rozpuszczone masło na rozwałkowanym cieście, następnie posyp je mieszanką cukru z cynamonem (zostaw trochę na późniejsze posypanie wieńca) (AKTUALIZACJA 24.09.2012: w angielskim tłumaczeniu przepisu najpierw jest mowa o miękkim maśle, później o rozpuszczonym. Na zdjęciach instruktażowych widać, że autorka rozsmarowała na cieście nadzienie cynamonowe o mokrej konsystencji. Więc trzymajmy się wersji, że miękkie masło należy połączyć z cukrem i cynamonem i takie nadzienie rozsmarować na rozwałkowanym cieście).
Zwiń ciasto w rulon i rozetnij go nożem wzdłuż, na dwie części.
Spleć ze sobą dwie części ciasta, tak jak warkocz, tak by cynamonowe warstwy były widoczne.
Połącz oba końce warkocza, zwijając go w wieniec.
Przenieś na blachę wyłożoną papierem do pieczenia albo posmarowaną masłem.
Posmaruj wieniec resztką masła i obsyp pozostałą mieszanką cukru z cynamonem.
Piecz w 200°C przez 10 minut.
Następnie zmniejsz do 180°C i dopiekaj przez ok. 20-25 minut, aż wieniec uzyska głęboki brązowy kolor.
Można oprószyć cukrem pudrem albo polukrować.
Detektor zakalcuchów:
Zakalcuch nie wyszedł, hurrra!!!
A oto malutka dokumentacja:
1. Zagnieć gładkie ciasto i uformuj w kulę:
W kulę dało się uformować bardzo łatwo bo ciasto wyszło bardzo zwarte... Zdecydowanie musiałam dolać więcej mleka niż jest w przepisie. Ciekawe dlaczego...
AKTUALIZACJA 24.09.2012: Już wiem dlaczego było takie twarde! Bo zapomniałam dodać żółtka!!! Buhehe!!!
2. Ciasto podwaja objętość:
 |
| Ciasto na początku swojej drogi |
 |
| Ciasto po podwojeniu objętości |
3. Wyciepałam ciasto na stolnicę:
4. Rozwałkowałam na prostokąt o wymiarach 45 x 35 cm:
5. Rozsmarowałam miękkie masło przy pomocy paluchów (AKTUALIZACJA 24.09.2012: z tym masłem to nie był dobry pomysł:P):
 |
| Miękkie masło gotowe do rozsmarowania |
 |
| Smaru, smaru |
Najłatwiej rozsmarowywało się rękami.
Tutaj pojawiło się zwątpienie: może lepiej byłoby rozpuścić masło albo połączyć je z cukrem i cynamonem?
No ale smarowałam dalej...
AKTUALIZACJA 24.09.2012: W angielskim tłumaczeniu przepisu jest błąd, który niestety powieliłam. Miękkie masło łączymy razem z cukrem i cynamonem. Taką cynamonową pastę rozsmarowujemy na rozwałkowanym cieście.
6. Czas na cynamonową posypkę:
7. Zwinęłam prostokąt w rulon:
Cynamonowa posypka nie przykleiła się całkowicie do masła, więc trudno było zwijać ten rulon. Zapewne rozpuszczone masło lepiej by się sprawdziło, bądź też pasta maślano-cukrowo-cynamonowa.
AKTUALIZACJA 24.09.2012: Teraz już wiem, że popełniłam błąd z tym masłem i dlatego cynamonowa posypka nie chciała się trzymać ciasta!
8. Rozcięłam rulon na dwie części:
9. Zaczęłam splatać dwa końce ze sobą:
I tutaj okazało się, że większość cynamonowej mieszanki znalazła się na dolnej warstwie, a reszta warstw zaczęła się rozlepiać, ponieważ rozsmarowane masło nie połączyło się dostatecznie z cynamonem i cukrem.
AKTUALIZACJA 24.09.2012: Ups, teraz już wiem dlaczego tak się stało jak się stało.
10. Zwinęłam 2 części ciasta w warkocz:
11. Warkocz zwinęłam w wieniec:
Nie wiedziałam co zrobić z nierozciętą końcówką, więc przecięłam ją do końca, zaplotłam z resztą warkocza i próbowałam to jakoś ze sobą połączyć, ale nie wyszło zbyt zgrabnie, czego dowodem jest bulwa widoczna na górze kringla.
12. Estoński kringel posypałam resztką cynamonu i cukru:
13. Pomimo, że w przepisie nie było wzmianki o napuszeniu, to zostawiłam kringelek na 30 minut do wyrastania:
 |
| Kringel przed napuszeniem |
14. Kringel się napuszył:
 |
| Kringel po napuszeniu |
15. Wstawiłam go do piekarnika i oto co wyjęłam:
Życzę zakalcowatych kringli, kringeli, kringlów... yyy, estońskich wieńców!